Duszpasterze

baner_ksieza

Kapłaństwo jest darem

Kapłaństwo jest darem, tak, jak Eucharystia. Jest darem Boga dla człowieka. I podobnie, jak Eucharystia jest tajemnicą. Tajemnicą jest i musi chyba pozostać, dlaczego akurat tych, a nie innych wzywa Bóg do szczególnej bliskości ze sobą. Tajemnicą jest także wielka miłość i zaufanie Boga, który w ręce kapłanów – ludzi słabych i grzesznych, jak każdy – złożył tak wielkie i święte sprawy. A jak widzą kapłana dzisiaj ludzie?

  • Jeżeli ksiądz jest dobroduszny i często się uśmiecha wtedy mówią, że się wygłupia
  • jeżeli bywa poważny i  zamyślony, wtedy uważają go za wiecznie niezadowolonego i naburmuszonego.
  • jeżeli ksiądz jest powiedzmy ładny, ludzie często będą się zastanawiać i plotkować: ciekawe dlaczego się nie ożenił?
  • jeżeli jest brzydki stwierdzą bez cienia wątpliwości: na pewno nikt go nie chciał i poszedł na księdza!
  • jeżeli jest gruby, to podsumują złośliwie: O, takiemu to nic nie brakuje!
  • jeżeli jest chudy i choć trochę zaniedbany w ubiorze, wystarczy by nazwali go sknerą lub mało dbającym o swój schludny wygląd
  • kiedy mówi długie kazania, jest zawsze nudny i powtarza się
  • kiedy w czasie kazania zdarza mu się mówić podniesionym głosem, wtedy parafianie uważają, że nie potrafi utrzymać nerwów na wodzy
  • jeżeli przepowiada „normalnie”, to oczywiście nic z tego nie można zrozumieć, bo mówi bez zaangażowania, albo po prostu nie ma talentu mówcy
  • jeżeli wasz ksiądz stara się często odwiedzać swoich parafian i wobec nikogo nie przejdzie obojętnie, wtedy wielu uważa, że wtyka nos w nie swoje sprawy
  • jeżeli zaś przebywa stale na plebanii lub w domu parafialnym, to jest człowiekiem zamkniętym i nie interesują go problemy i codzienne życie innych
  • jeżeli ksiądz przetrzymuje zbyt długo penitentów przy kratkach konfesjonału, wtedy jest gadułą, często skrupulatem lub nie zna reguł dzisiejszego życia
  • jeżeli w konfesjonale jest zbyt „szybki”, wtedy mówią, że nie umie słuchać swoich penitentów, jest niecierpliwy i po prostu nie ma powołania
  • jeżeli ksiądz rozpoczyna punktualnie odprawiać Mszę świętą, wtedy jego zegarek zawsze się śpieszy
  • jeżeli rozpoczyna z opóźnieniem, wtedy nie ceni i marnuje drogocenny czas innych
  • jeżeli chodzi w sutannie, wtedy uważają go za konserwatystę i nie przystosowanego do nowych czasów; natomiast
  • jeżeli często spotykają go ubranego po „świecku”, wtedy ocenią, że strój duchowny jest mu ciężarem i określą go jako człowieka zbyt światowego i nie chcącego się określić w swoim powołaniu
  • jeżeli w kościele prosi lub dziękuje za ofiary na budowę czy remont waszego kościoła, wtedy mówi się, że za dużo gada o pieniądzach; natomiast
  • jeżeli nic nie organizuje lub nie buduje od strony materialnej, to wtedy ocenia go się jako słabego gospodarza, a parafię za martwą, w której nic się nie dzieje
  • jeżeli wasz ksiądz jest młody, wówczas wszystko spisuje się na karb braku doświadczenia lub jeszcze seminaryjnej gorliwości i braku poczucia realizmu
  • kiedy jest już stary, to mówią, że najwyższy czas, aby go posłali na odpoczynek w „zacisze” Domu Księży Emerytów.

Dobrze, że ludzie mówią o kapłanach. Źle byłoby, gdyby nic nie mówili. A to, że mówią świadczy o tym, że ludziom zależy na księżach.

Panie Jezu z Wieczernika pragnę Ci wyznać, że nie jest łatwo być dzisiaj Twoim kapłanem. 

  • ciężko być księdzem kiedy ma się wrażenie, że wiatr ciągle wieje w oczy
  • ciężko być księdzem gdy pragnie się czynić dobrze, służyć, pomagać, a są tacy, którzy mówią, że oni to tylko dla siebie, dla wygody…
  • ciężko być księdzem gdy wielu chciało by bym zmieniał Twoją Ewangelię
  • ciężko być księdzem gdy mówią mi młodzi i starsi, że słuchać o Tobie to nudy!
  • ciężko być księdzem gdy mówią, że księża to nic nie robią, a ja często nawet dla siebie czasu nie mam, a  przecież są i tacy, którzy i zdrowie stracili, a za to jeszcze spotkała ich niewdzięczność
  • ciężko jest gdy chce się być przyjacielem a traktują jak wroga
  • ciężko jest gdy atakują Twój Kościół i Twoje kapłaństwo i mówią o jego grzechach o swoich zapominając
  • ciężko być księdzem gdy się uśmiechają do mnie, a w sercu czują niechęć
  • ciężko słuchać grzechów innych i mieć świadomość swoich
  • ciężko mówić „To Jest Ciało Moje” kiedy moje takie słabe chociaż duch ochoczy

Mój drogi – powie Chrystus – ale czy Ja kiedykolwiek powiedziałem ci, że będzie łatwo, prosto i spokojnie czyż raczej nie mówiłem ci że: 

  • „Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”
  • Jeżeli mnie prześladowali to i  was prześladować będą.
  • Kiedy chodziłem po ziemi jak człowiek; nauczałem, uzdrawiałem chorych, karmiłem głodnych, pocieszałem płaczących a nawet wskrzeszałem umarłych i co za to mnie spotkało – usłyszałem – „Ukrzyżuj go!”
  • A przypomnij sobie chociażby to wydarzenie kiedy uzdrowiłem dziesięciu trędowatych, ilu przyszło podziękować tylko jeden i to Samarytanin.
  • A czy moja nauka podobała się wszystkim, czy nie byłem wyrzutem sumienia dla faryzeuszów, czyż nie szukali sposobności żeby mnie pochwycić na słowie, zniesławić mnie, podkopać mój autorytet, a  przecież w ostateczności posłużyli się nawet kłamstwie aby mnie zniszczyć.
  • Czy ty nigdy nie czytałeś Listu do Hebrajczyków, w którym mówię że: „Każdy bowiem arcykapłan z  ludzi brany, dla ludzi bywa ustanawiany w sprawach odnoszących się do Boga, aby składał dary i ofiary za grzechyMoże on współczuć z  tymi, którzy nie wiedzą i  błądzą, ponieważ sam podlega słabościom. I ze względu na nią powinien jak za lud, tak i za samego siebie składać ofiary za grzechy.” Rozumiesz! Gdybyś był doskonały to nie mógłbyś WSPÓŁCZUĆ z innymi do których cię posyłam. Nie potrafił byś im towarzyszyć, a może i pycha zamknęła by ci drogę do nieba. A zresztą znam ciebie lepiej niż ty sam siebie!

Tak Panie jest mi teraz głupio, że rozpocząłem od narzekania bo przecież szczęśliwy jestem, że mnie wybrałeś 

– że czasami jestem tak blisko Ciebie, że aż Tobą, w Twojej osobie

– szczęśliwy jestem gdy idę z Tobą do chorych i widzę ich radość, wzruszenie a czasami nawet łzy

– szczęśliwy jestem, że często jestem znakiem sprzeciwu w świecie

– szczęśliwy jestem, że czasami udaje mi się kogoś pocieszyć, otrzeć łzy, wzbudzić nadzieję,

– szczęśliwy jestem, że jest tylu, którzy się modlą za mnie, o zdrowie, o siły, o wytrwanie

– dziękuję Ci Panie, że dajesz mi pragnienie świętości, miłość, nadzieję, że pozwalasz mi sprawować Twoje sakramenty i należeć tylko do Ciebie

Panie i chociaż tak do końca Cię nie rozumiem to jednak chcę Ci powiedzieć jeszcze raz MOJE TAK!

 

I na koniec myśl św. Jana Marii Vianneya:

„Gdybyśmy nie mieli sakramentu Kapłaństwa, nie mielibyśmy Pana.

Kto Go umieścił w tabernakulum? Kapłan.

Kto przyjął naszą duszę u początku jej życia? Kapłan.

Kto ją żywi, by dać jej siłę na wędrówkę? Kapłan.

Kto ją przygotuje na spotkanie z Bogiem? Kapłan, ciągle kapłan…

Mógłbyś mieć dwustu aniołów i nie mogliby cię rozgrzeszyć.

A kapłan, choćby najprostszy – może.

Kapłan nie jest kapłanem dla siebie.

Nie udziela sobie rozgrzeszenia, nie udziela sobie sakramentów.

Nie jest dla siebie. Jest dla was”.

W naszej parafialnej wspólnocie posługują:

ks. Adam Michalski 

Funkcje: Dyrektor domu zakonnego i Proboszcz Parafii, Kancelaria, Grupa Fatimska, Zywy Różaniec, Wicedziekan i ojciec duchowny dekanatu człuchowskiego, opiekun lektorów
Nowicjat 1986 r.
Pierwsze śluby 22 sierpnia 1987 r.

Prezbiterat 30.05.1996 r.
Dotychczasowa praca duszpasterska: Piła Inspektorat, Słupsk św. Rodzina, Debrzno



cholewinski

ks. Zdzisław Cholewiński

Funkcje Duszpasterz, Salezjanie Współpracownicy, Caritas
Nowicjat  1983 r.
Pierwsze Śluby  22.08.1983 r.
Prezbiterat  21.06.1996 r.
Dotychczasowa praca duszpasterska: Kobylanka, Piła św. Rodzina, Rumia św. Krzyż, Słupsk, Debrzno

 


ks. Bartłomiej Przybylski 

Funkcje Katecheta, opiekun Pustyni Miast, LSO i Bierzmowanych, Kierownik Oratorium
Nowicjat 2003 r.
Pierwsze śluby 08.09.2004

Prezbiterat 19.05.2012 r.
Dotychczasowa praca duszpasterska: Debrzno
Pasje i zainteresowania: kolarstwo, koszykówka, piłka nożna, siatkówka, ASG, historia, przyroda

 


ks. Mirosław Formela  
Funkcje Duszpasterz, spowiednik
Nowicjat 1974 r.
Pierwsze Śluby 22.08.1975
Prezbiterat 19.06.1984
Dotychczasowa praca duszpasterska: Banie, Bawaria(Niemcy), Norymberga (Niemcy), Ląd, Rzym – Katakumby św. Kaliksta, Szczaniec, Piła, Debrzno

___________________________________________________________

herb kolor2

My, Salezjanie Księdza Bosko (SDB), jesteśmy w Kościele kleryckim instytutem zakonnym na prawach papieskich. Nasza oficjalna nazwa brzmi: Towarzystwo św. Franciszka Salezego.

Herb Zgromadzenia Salezjańskiego

Jesteśmy zgromadzeniem czynnym, poświęcającym się pracy apostolskiej i misyjnej. Głównym polem naszej działalności jest młodzież, zwłaszcza najuboższa i opuszczona. Dla jej dobra angażujemy się w dzieła wychowawcze i pastoralne, takie jak oratoria, szkoły, bursy, ośrodki młodzieżowe i powołaniowe, domy wychowawcze, wydawnictwa i wiele innych.

Jest nas ponad 15000 i jesteśmy obecni na pięciu kontynentach w 132 krajach świata. Otwarci na kultury krajów, w których pracujemy, staramy się je zrozumieć i przyjąć ich bogactwo, aby w duchu szacunku i pokoju głosić orędzie Ewangelii.

Nasze zgromadzenie zostało założone w XIX w. we Włoszech przez św. Jana Bosko, który całe swoje życie poświęcił pracy na rzecz ludzi młodych, wychowując ich na uczciwych obywateli i dobrych chrześcijan.

Kontynuujemy dzieło Księdza Bosko i jesteśmy wierni charyzmatowi, który nam przekazał: „Być dla młodzieży znakiem miłości Boga.” Dlatego gdziekolwiek jesteśmy, za kryterium naszego działania przyj

mujemy:
– potrzeby młodzieży oraz środowisk ludowych;
– pragnienie działania w jedności z Kościołem i w jego imieniu;
– pragnienie budowania bardziej sprawiedliwego i braterskiego świata w Chrystusie.

Salezjanie Współpracownicy

Założycielem Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich jest św. Jan Bosco (1815-1888), wielki wychowawca młodzieży i założyciel Rodziny Salezjańskiej. W 1855 r. powołał on
w Turynie Towarzystwo św. Franciszka Salezego, które zajęło się opieką i ewangelizowaniem młodzieży biednej, opuszczonej i zagrożonej demoralizacją. „Daj mi duszę, resztę zabierz” – taka była dewiza streszczająca w sobie zarówno posłannictwo, jak i styl pracy Apostoła młodzieży.
Dzieło ks. Bosco rozprzestrzeniło się niezwykle dynamicznie, najpierw w ojczystych Włoszech, później na całym świecie. Wszędzie doskonale sprawdzał się opracowany przez Założyciela prewencyjny program wychowawczy, który jest aktualny do dziś.
Obok zgromadzenia męskiego powstały kolejne wspólnoty: żeńska – Córki Maryi Wspomożycielki, oraz Współpracownicy Salezjańscy, stowarzyszenie skupiające ludzi świeckich, założone osobiście przez ks. Bosco. Oczytał on znaki czasu na długo przed dekretem Soboru Watykańskiego II o apostolstwie świeckich i niestrudzenie głosił, że w winnicy Pańskiej starczy pracy dla wszystkich. Z tej orientacji zrodziła się idea powołania Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich jako gałęzi Rodziny Salezjańskiej, gromadzącego osoby będące w świecie, nie izolujące się od codziennego życia, nie składające uroczystych ślubów, ale zarazem biorące odpowiedzialność za świat i Kościół
w tym samym duchu co salezjanie.
Po różnorodnych doświadczeniach i wnikliwej refleksji nad rolą swoich świeckich współpracowników, ks.Bosco opracował w 1876 r. Regulamin Współpracowników Salezjańskich. Pragnął on powołać operatywne zjednoczenie chrześcijańskie. Słowo „współpracownik” zakładało zjednoczenie ze Zgromadzeniem salezjanów i podejmowanie wspólnych zadań.

Celem podstawowym, jaki wyznaczył Stowarzyszeniu jego Założyciel, było, aby jednym sercem i jedną duszą doprowadzić do realizacji „ważnej sprawy, wielkiego planu zbawienia wiecznego”. Przeznaczeniem i celem istnienia każdego człowieka jest pójście drogą zbawienia, czyli do spotkania z Bogiem. Świętość stanowi więc główny cel ludzkiej egzystencji, także współpracowników salezjańskich, którzy mają łączyć swe wysiłki z zakonnikami, zwłaszcza
w wychowaniu młodych ludzi.
„Liczni wierni chrześcijanie – pisał ks.Bosco – by łatwiej zdobyć doskonałość i zapewnić sobie zbawienie, chętnie opuściliby świat dla uniknięcia niebezpieczeństwa potępienia, zapewniając sobie spokój serca i w ten sposób spędzając swoje życie w samotności i miłości naszego Pana Jezusa Chrystusa.. Jednakże nie wszyscy są powołani do tego stanu. Wielu zupełnie przeszkadza w tym wiek, wielu warunki życiowe, wielu zdrowie, jednym słowem mnóstwo innych przeszkód w zakresie powołania. Właśnie po to, by odpowiedzieć na to tak rozpowszechnione pragnienie, proponujemy pobożne Stowarzyszenie św. Franciszka Salezego”.
Ks.Bosco usiłował wprowadzić do swoich Konstytucji zakonnych rozdział o członkach „zewnętrznych” i uważał świeckich współpracowników oraz współpracownice za osoby zakonne w świecie, realizujące salezjański charyzmat.
Jednak wbrew intenjom wyższych przełożonych aż II wojny światowej Współpracownicy Salezjańscy uważani byli przede wszystkim za zwykłych dobrodziejów Zgromadzenia.
Dopiero atmosfera, w której dojrzewał ostatni sobór, wprowadziła ważne zmiany w podejściu do świeckich współpracowników salezjanów. Pius XII wyznaczył Współpracownikom ważny program, a Stowarzyszeni zostało wpisane do ruchów apostolskich ludzi świeckich. Następnie Sobór Watykański II spowodował odnowę Regulaminu,
nie modyfikowanego od czasów ks.Bosco. Nowa wersja Regulaminu Życia Apostolskiego została zatwierdzona przez Stolicę Apostolską 9 maja 1986 r. i ogłoszona przez przełożonego generalnego 24 maja tego samego roku. Nakreślone są w nim nowe zadania Współpracownika Salezjańskiego na miarę współczesnych wezwań, a także na nowo sformułowano jego tożsamość, ducha, misję oraz organizację Stowarzyszenia.
Art.1 Regulaminu Życia Apostolskiego stwierdza:Zaangażować się jako współpracownik to odpowiedzieć na powołanie salezjańskie, przyjmując specyficzny sposób życia Ewangelią i uczestniczyć w posłannictwie Kościoła”.

Współpracownik Salezjański jest katolikiem, przeżywającym wiaręw świecie w duchu apostolskim ks.Bosco. Młodzi ludzie są dla niego szczególnie ważną częścią społeczeństwa. Współpracownik troszczy się o młodzież i pragnie wskazać jej autentyczne wartości. Stara się zdobyć zaufanie młodzieży, szuka nowych dróg dotarcia do niej i pomaga
w dokonywaniu mądrych wyborów życiowych. Wypełniając swoje powołanie wśród młodzieży i ludzi ubogich,pozostaje
w łączności z innymi grupami Rodziny Salezjańskiej, działa dla dobra Kościoła i społeczeństwa w miarę swoich możliwości. Współpracownik jest więc „prawdziwym salezjaninem” w świecie, świeckim (lub kapłanem diecezjalnym), który nie wiążąc się ślubami zakonnymi, realizuje swoje własne powołanie do świętości poprzez służbę młodzieży w duchu ks.Bosco. Tym samym tożsamość Współpracownika posiada trzy cechy charakterystyczne: jest chrześcijańska i katolicka, jest świecka, jest salezjańska. Osoby innych wyznań mogą sympatyzować lub współdziałać z jakąś grupą Współpracowników, lecz nie mogą być członkami Stowarzyszenia.

Zaangażowanie Współpracowników jest natury apostolskiej. Współpracownik uroczyście składa Przyrzeczenia – poprzedzone okresem przygotowania, trwającym od 1,5 roku do 2 lat. Zobowiązuje się wówczas do życia według ewangelicznego planu Stowarzyszenia i staje się jego pełnoprawnym członkiem. Współpracownik – „salezjanin w świecie” – „pragnie naśladować Jezusa Chrystusa, człowieka doskonałego, posłanego przez Ojca na służbę wobec ludzi i wobec świata”. W tym celu stara się w zwyczajnych warunkach życia realizować ewangeliczny ideał miłości Boga i bliźniego, przed wszystkim we własnej rodzinie, gdyż chrześcijańscy małżonkowie powinni być pierwszymi głosicielami wiary
i wychowawcami, tworząc wraz z najbliższymi to, co Sobór Watykański II nazywa „Kościołem domowym”. Współpracownik salezjański apostołuje też w środowisku zawodowym i parafii przez włączanie się w zespoły liturgiczne, Żywy Różaniec, działalność Rodziny Rodzin.

Organizacji Stowarzyszenia Współpracowników patronuje i spaja ją Zgromadzenie salezjańskie. Z wyraźnej woli ks.Bosco przełożony generalny salezjanów jest przełożonym Stowarzyszenia i spełnia w nim funkcję najwyższego moderatora. Czuwa, by Stowarzyszenie było wierne Założycielowi, i wspiera jego rozwój. Obecnie jest nim ksiądz generał Juan Vecci. We współpracy z jednym członkiem swojej Rady, zwanym radcą ds. Rodziny Salezjańskiej, czuwa nad współpracą Stowarzyszenia z pozostałymi gałęziami Rodziny Salezjańskiej. W wykonywaniu tych zadań opiera się na pomocy Konsulty Światowej Współpracowników, której obecnie przewodniczy Roberto Lorenzini. W terenie łącznikami przełożonego generalnego są inspektorzy salezjańscy. W Polsce istnieją cztery inspektorie, a w nich Rady Inspektorialne Współpracowników, na czele których stoją koordynatorzy inspektorialni. Łącznikami z inspektorami są ich delegaci.
Aby zapewnić bardziej owocną działalność i skuteczniejszą współpracę między inspektoriami za zgodą przełożonych wyższych 10 listopada 1996 r. została powołana

Konferencja Krajowa Stowarzyszenia Współpracowników Salezjańskich. Funkcję w Radach pełni się przez trzy lata, z możliwością przedłużenia o jedną kadencję.

Podstawową komórką jest wspólnota lokalna. Istnieją one prawie przy każdej parafii salezjańskiej i przy większości domów zakonnych sióstr salezjanek. W Polsce istnieją także dwie wspólnoty działające przy parafiach diecezjalnych.

Współpracownik w każdych okolicznościach powinien bezinteresownie służyć bliźnim, zwłaszcza ludziom młodym. Ponieważ stara się być wierny Ewangelii i wskazaniom Kościoła, aktywnie angażuje się w życie społeczne, kulturalne, gospodarcze i polityczne. Odrzuca wszystko to, co powoduje niesprawiedliwość i prześladowanie, wyklucza przemoc,
oraz stara się usunąć ich przyczyny. Stara się kształtować myślenie i zwyczaje, prawa i struktury środowiskowe, w których żyje, tak aby były zgodne z Ewangelią. Wielu radnych i członków zarządów miast i gmin w Polsce należy do Stowarzyszenia.

Współpracownik działa według formuły ks.Bosco: „kształtować uczciwych obywatelil i dobrych chrześcijan”. Dlatego uczy młodzież prawdziwych wartości – prawdy, wolności, sprawiedliwości, poczucia wspólnego dobra i służby. Wychowuje ją do spotkania z Chrystusem Zmartwychwstałym poprzez wiarę i sakramenty, tak aby odnalazła w Nim sens życia i wzrastała jako „nowi ludzie”. Celem Współpracownika salezjańskiego jest dojrzałość chrześcijańska wychowanka, wymagająca od tegoż, by budował swoją osobowość na Jezusie Chrystusie i Jego orędziu. W ten sposób realizowana jest koncepcja św.Jana Bosco, głosząca, że misja wychowawcza realizowana w duchu wierności wobec „Ojca i Nauczyciela Młodzieży” pochodzi od Boga, który nas powołuje i wyznacza w Kościele i świecie konkretne miejsce.

Typowymi zajęciami Współpracowników są: katechizacja i formacja chrześcijańska, animacja grup i ruchów młodzieżowych i rodzinnych, współpraca z ośrodkami wychowawczymi o szkolnymi, podejmowanie działań mających uchronić młode pokolenie przed alkoholizmem, narkomanią, rozwiązłością seksualną propagowaną przez współczesne środki masowego przekazu, organizacja różnych akcji młodzieżowych, jak: dni młodości, zimowiska, kolonie, obozy, wczaso-rekolekcje, pielgrzymki, walka z aborcją i eutanazją, służba na rzecz ubogich i działalność charytatywna, pomoc narodom cierpiącym głód i niedostatek, ofiarom wojen i kataklizmów. Równie ważnym elementem działania jest praca misyjna i współdziałanie w dialogu ekumenicznym. Ostatnio powstało Wydawnictwo Współpracowników Księdza Bosco, które dzięki drukarni prowadzonej przez członka Stowarzyszenia publikuje literaturę i materiały o treści religijnej.

Dotychczas zostały wydane m.in.: „Materiały formacyjne”, „List do Współpracowników” autorstwa ks.Egidio Vigano, „Ojciec i Nauczyciel młodzieży” Jana Pawła II, „Karta Jedności Rodziny Salezjańskiej”.

Obecnie jest w Polsce ok. 2800 Współpracowników Salezjańskich zaangażowanych w 68 wspólnotach
(dane z końca 1998 r.). Stowarzyszenie posiada osobowość prawną. Pomaga to w uzyskiwaniu funduszy na przeprowadzanie akcji młodzieżowych itp.

Rok Liturgiczny
banner
Archiwum newsów
Szukaj na stronie
Newsletter